Menu

Wine Book

Nazywam się Artur Baranowski. Jestem pierwszym Bookelierem na świecie. Dobieram wino do książek.

Wieczne życie i Infinitus Moscatel

winebook

Do wiosny zostało około dwudziestu dni, więc dziś proponuję coś, co jest jakby literackim przednówkiem. Temat tkwi mocno w mroku zimy, ale jednocześnie przynosi nadzieję na odrodzenie. Butelka zaproponowanego wina także ma w sobie nadzieję na cieplejsze dni, ale musi być pite gdy jest zimne. Zatem multiplikuję dziś wieloznaczność.

Książka nosi tytuł „Wieczne życie”, czyli powinno być o życiu, ale podtytuł „O zwierzęcej formie śmierci” wprowadza nas w konsternację. Nie od dziś wiadomo, że śmierć to dopiero początek, a we wspomnianej pozycji jest to jeszcze dobitniej pokazane. Rzecz dzieje się w świecie zwierząt, autor Bernd Heindrich jest profesorem biologii i z wielką pasją opowiada o tym, co obserwuje. Pozbawione jest to naukowej nomenklatury, a jeśli się pojawia, to tylko gdy jest to zupełnie konieczne.

 

wieczne_zycie3

Książka napisana raczej z pozycji zafascynowanego dziecka, które odkrywa zupełnie nowe dla siebie zjawiska i pędzi pochwalić się tym rodzicom. Mamy więc bardzo interesującą mieszankę Toniego Halika z Tomasem Edisonem, którego nie zraża żadna porażka, a niepowodzenie jest dopiero punktem wyjścia do odkrycia. Dostajemy doskonały traktat etologiczny i koleopterologię w czystej formie. Trudno bez słownika pojąć o czym mowa? A autor napisał ją tak, że nie potrzeba wiedzieć, że etologia to nauka o zachowaniach zwierząt, a koleopterolog zajmuje się w swojej pracy chrząszczami. Wystarczy dać się poprowadzić przez las, zajrzeć na polanki, przyjrzeć się szparom i dołkom w ziemi.

I chociaż bohaterami książki są w sporej mierze żuki gnojarze, a kruki rozdziobują truchła z taką samą energią jak zajmują się padliną lisy, łasice, bieliki i wilki, to autor nie epatuje nieprzyjemnymi opisami. Bo on obserwuje przemianę życia w życie, a nie rozkład materii organicznej.

Gdyby nie wielkie siły biologii, nie byłoby także wina. Do tej ciekawej lektury proponuję hiszpańskie, słodkie i lekko musujące wino „Infinitus Moscatel”. Pochodzi z nowoczesnej winnicy „Cosecheros y Criadores”, rodzinny biznes Martineza Bujandy.

 

infinitusmoscatel2Czego możemy się spodziewać po butelce w kolorze zimnej nocy? O lekkości i delikatnym szczypaniu na języku już wspominałem. Czysty kolor jasnej żółci o aromacie młodych kwitnących wiosennych róż i jaśminu oraz owoców brzoskwini. Wino w ustach jest gładkie z jedwabistą strukturą i delikatną kwasowością liczi z końcówką zadziwiająco długo utrzymującą w ustach kwiatowy posmak. Należy je pić mocno schłodzone, a wtedy nie wyda nam się za słodkie, bo lekkie bąbelki w połączeniu z liczi przełamią cukier. W towarzystwie tego wina pochodzącego z największego regionu winiarskiego – Castilla La Mancha i książki o odradzaniu się przyrody można czekać na wiosnę.

Komentarze (14)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Asia] *.mf.gov.pl

    Zaciekawiło mnie połączenie Toniego Halika z Tomasem Edisonem, jak będzie okazja to sięgnę po tą pozycję :)

  • romansidlo_666

    Bookelier, powiadasz? :)

    A co jeśli ktoś nijak nie potrafi czytać, konsumując alkohol lub będąc już po konsumpcji?

  • Gość: [Babski Blues] *.dynamic.chello.pl

    Nawet sama okładka jest bardzo intrygująca :) Chętnie przeczytam

  • Gość: [Krzeslawiczanka] *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    Dobra książka i butelka wina... Dobre masz pióro, lubię taki styl. Serdeczności od Katarzyny :)

  • Gość: [Ilona Tomaszewska] *.icpnet.pl

    Ciekawy opis, właśnie szukam kolejnej lektury, a ta mnie zaciekawiła
    Pozdrawiam

  • Gość: [Bzowina Fotograficzna] *.internetdsl.tpnet.pl

    Jestem zaintrygowana i zafascynowana. Dobieranie win do książek, ah. Uwielbiam ciekawe, regionalne smaki. Jestem z Krakowa więc często sięgam po propozycję z naszej winnicy Srebrna Góra. Polecam do zapoznania się. Przedstawionego wina nie miałam przyjemności kosztować, ale może uda mi się na niego trafić. Dziękuje :)

  • Gość: [zaniczka] *.neanet.pl

    Jak Ty potrafisz pisać.... aż czuję smak wina na podniebieniu Eh poezja.


    ps. strasznie nieprzyjazny system komentowania :(

  • Gość: [Webska] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Książka bardzo mnie zaciekawiła. Chyba po nią sięgnę

  • Gość: [Alicja] *.toya.net.pl

    Nie wiem, co bardziej mnie zainteresowało - książka czy to lekko musujące wino. A co mi tam! Biorę w pakiecie :D

  • Gość: [Kasia] *.netrun.cytanet.com.cy

    Książka brzmi co najmniej intrygująco, a wino tym bardziej! Co wyjdzie z tego połączenia?Aż strach się bać :)

  • znaciskiem

    Ah to połączenie Toniego Halika z Tomasem Edisonem, jak będzie powtórna okazja to sięgnę po nią :)

  • Gość: [Ania - matka w pigułce] *.dynamic.chello.pl

    Połączenie książki wina to jest to. Jeszcze brakuje nastrojowej muzyki. Tęsknię czasem za tym, od kilku lat czytam książki co najwyżej z odgłosem tuptających stópek w tle. :)

  • Gość: [mintelegance.blogspot.com] *.danex.net.pl

    za książkę podziękuję, ale trunku napiję się z przyjemnościa:)

  • bookendorfina

    Przyznam, że chętnie zapoznam się z książką, wydaje mi się, że powinna mnie zainteresować. :)
    <a href="bookendorfina.pl>Bookendorfina</a>

Dodaj komentarz

© Wine Book
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci